Stoner Rock

Założyciel:
Bullshit Baby
Bullshit Baby Miasto:
Ostrowiec Świętokrzyski
Zobacz profil
Stoner Rock
Rodzaj muzyki:
Rock
Założenie grupy:
22 sierpnia 2009
Ostatnia modyfikacja:
23 sierpnia 2009

Grupa miłośników stonerowych brzmień.

Zapraszamy wszystkich fanów nieczystych dźwięków.

Kyuss, QOTSA, Motorhead, White Zombie, Metallica, Thin Lizzy, Jimi Hendrix, UFO, TSA, Led Zeppelin, Guns & Roses, Pride & Glory, Red Hot Chili Peppers, Rage Against The Machine, KNZ, Morphine.....

  • Bullshit Baby

    Bullshit Baby

    Miasto: Ostrowiec Świętokrzyski

    Bullshit Baby - to nazwa zespołu rockowego z Ostrowca Św. Kapela istnieje od ponad 3 lat. Stanowi ją kwartet muzyków, którzy upodobali sobie „stonerowe” brzmienie oraz prostotę przekazu. Gatunek muzyki określany jako „dirty rock” mówi wszystko a zarazem nic – ważne, że wiemy o co nam chodzi. Kompozycje mają typowy dla rocka ognisty charakter, lecz pozbawione są banalności i oklepanych schematów. Śpiewamy po polsku i po angielsku o wszystkim (o życiu też). Tak pokrótce można określić Bullshit Baby, natomiast przede wszystkim chcemy podkreślić, że robimy to, co kochamy, a w naszej twórczości nie uznajemy żadnych kompromisów. Zapraszamy do zapoznania się z naszym jeszcze ciepłym debiutanckim wydawnictwem. Liczymy na zainteresowanie naszą muzyką. Będziemy wdzięczni za każdą opinię. Płyta nagrana w składzie: Dominik Gębura - wokal, gitara; Piotr Cichoń - gitara; Łukasz Książek - bas; Radosław Rzęsa - perkusja Naszą debiutancka płytę można kupić za pośrednictwem strony internetowej www.bullshitbaby.pl. Pozdrawiamy Bullshit Baby Skład zespołu: Dominik Gębura - wokal, gitara; Piotr Cichoń - gitara; Łukasz Książek - bas; Marcin Gajewski - perkusja

  • judittes

    judittes

    Miasto:

  • Evelyn

    Evelyn

    Miasto: woj. lubuskie

    W SKRÓCIE: Zespół założony przez Chorusa (gitara, programowanie) i Asterię (instrumenty klawiszowe) pod koniec 2002 roku. BIOGRAFIA: Zespół Evelyn powstał pod koniec 2002 roku w Zbąszynku (woj. lubuskie). Składał się wówczas z dwóch osób: Asteria (keyboard), Chorus (gitara). Po kilku tygodniach prób do zespołu dołączył Morgoth (gitara basowa). W czerwcu 2003 roku grupa zarejestrowała utwór "Cyklotymia", a już po paru miesiącach (lato 2003) zespół nagrał swoje pierwsze demo na którym znalazły się trzy utwory instrumentalne: "Cyklotymia", "Anestezja Uczuć", "Odrzucenie" - płyta nosi tytuł "Instrumental Demo". W grudniu 2003 roku do zespołu dołączył Kristof (wokal). Powstał materiał który zarejestrowany został wiosną 2004. Demo nosi tytuł "Schizophrenic Key" i zawiera cztery utwory: "Icarus", "Schizophrenic Key", "Trauma", "Mirror". Wiosną 2006 zespół zarejestrował kolejny materiał noszący tytuł "Assertivity", płyta składa się z sześciu utworów: "Shame", "About Legion", "Seasons", "Sickness Of Structures", "With Stars Polemic", "Journey". W pażdżierniku 2006 zespół rozstał się z dotychczasowym basistą. W grudniu 2006 od zespołu odszedł wokalista Kristof (wokal na płytach - Schizophrenic Key i Assertivity). Grupa zdecydowała wspomóc się programowanym basem. W styczniu 2007 do zespołu dołączyła Alexa (wokal). Rozpoczęto prace nad kolejnymi utworami. Wiosną 2008 zarejestrowany został materiał zatytułowany "Awareness of Death", płyta składa się z pięciu utworów: "In the Gears of the Time Machine", "Unreal Asylum", "Anaesthetic Spectrum", "Awareness of Death", "Mental Isolation". W marcu 2010 zespół zarejestrował singiel zatytułowany "Suicidal Melancholy". W marcu 2011 grupa wydała singiel "Catatonic Euphoria". Rozpoczęto prace nad kolejnymi utworami. W listopadzie 2011 nagrany został kolejny utwór - "Romantic Aboulia", wiosną 2012 zespół zakończył sesję nagraniową utworu "Schizophrenic Lullaby". W marcu 2012 światło dzienne ujrzał kolejny album, płyta zatytułowana jest "The Key to Understanding Suicides", składa się z utworów nagranych w okresie 2010 - 2012. W styczniu 2013 zarejestrowany został singiel "Black Tears" - Edge of Sanity cover. Rozpoczęto pracę nad nowym utworem. Luty 2014 to kolejny singiel - "Destroyed Beauty". W grudniu 2014 zespół wszedł do studia by zarejestrować kolejny (instrumentalny) utwór - "Psychedelic Journey", który zwiastuje najnowszy album. W 2015 z zespołu odeszła wokalistka, rozpoczęto prace nad nowym albumem instrumentalnym. W przeciągu 2015/2016 zespół zarejestrował nowe utwory, które zostaną zaprezentowane na najnowszym albumie instrumentalnym. Z początkiem maja 2016 ukazał się singiel "Intergalactic Message" zamykający listę utworów, które znajdą się na najnowszym wydawnictwie. Czerwiec 2016 to kolejny album, najnowsze wydawnictwo nosi tytuł "Psychedelic Journey" - CD składa się z utworów zarejestrowanych w okresie 2014 - 2016. We wrześniu 2016 zespół rozpoczął pracę nad nowym materiałem, kolejnym celem była EP z coverami, która ostatecznie światło dzienne ujrzała w czerwcu 2017. Album zawiera pięć kompozycji: "Prelude", "Hymn - Ultravox cover", "Black Tears - Edge of Sanity cover", "I am the Black Wizards - Emperor cover", "Hymn - Ultravox cover - electro-industrial version". EVELYN: Asteria - syntezator Chorus - gitara, programowanie perkusji & sample / gitara basowa (w studio) DYSKOGRAFIA: Multidimensionality (EP, 2017) Psychedelic Journey (full-length, 2016) Intergalactic Message (single, 2016) Psychedelic Journey (single, 2015) Destroyed Beauty (single, 2014) Black Tears [Edge of Sanity cover] (single, 2013) The Key to Understanding Suicides (full-length, 2012) Catatonic Euphoria (single, 2011) Suicidal Melancholy (single, 2010) Awareness of Death (full-length, 2008) Assertivity (full-length, 2006) Schizophrenic Key (demo, 2004) Instrumental Demo (demo, 2003) http://www.myspace.com/evelynmetalpl http://www.facebook.com/EvelynBandOfficial http://www.youtube.com/evelynband http://twitter.com/EVELYN_band_PL http://www.reverbnation.com/evelynmetalpl http://vampirefreaks.com/evelynpl http://www.purevolume.com/evelynmetalpl http://www.vimeo.com/evelynmetal http://band.pl/evelyn http://www.lastfm.pl/music/EVELYN+%28PL%29 http://www.flickr.com/evelyn_band_pl http://evelyn-pl.bandcamp.com http://plus.google.com/114268632223632068067 http://soundcloud.com/evelyn_metal Kup CD: The Key to Understanding Suicides - 12,00 PLN [Digipack] + koszt wysyłki Awareness of Death - 10,00 PLN [CD] + koszt wysyłki _____E N G L I S H__V E R S I O N_____ The band was formed by Chorus (guitars, drum machine, electronics) and Asteria (keyboard) in the end of 2002. EVELYN: Asteria - synthesizer Chorus - guitars, drums programming & electronics, bass guitar DISCOGRAPHY: Multidimensionality (EP, 2017) Psychedelic Journey (full-length, 2016) Intergalactic Message (single, 2016) Psychedelic Journey (single, 2015) Destroyed Beauty (single, 2014) Black Tears [Edge of Sanity cover] (single, 2013) The Key to Understanding Suicides (full-length, 2012) Catatonic Euphoria (single, 2011) Suicidal Melancholy (single, 2010) Awareness of Death (full-length, 2008) Assertivity (full-length, 2006) Schizophrenic Key (demo, 2004) Instrumental Demo (demo, 2003) http://www.myspace.com/evelynmetalpl http://www.facebook.com/EvelynBandOfficial http://www.youtube.com/evelynband http://twitter.com/EVELYN_band_PL http://www.reverbnation.com/evelynmetalpl http://vampirefreaks.com/evelynpl http://www.purevolume.com/evelynmetalpl http://www.vimeo.com/evelynmetal http://band.pl/evelyn http://www.lastfm.pl/music/EVELYN+%28PL%29 http://www.flickr.com/evelyn_band_pl http://evelyn-pl.bandcamp.com http://plus.google.com/114268632223632068067 http://soundcloud.com/evelyn_metal ________________________________________________________________________________________________ ZAGRANE KONCERTY: 29.06.2013 - Oleśnica, Ściema Rock Motor Bar 02.05.2013 - Praga (Czech Republic) 31.03.2012 - Zielona Góra, Pub PWG 10.03.2012 - Żary, Klub Riviera 28.01.2012 - Żagań, Pub Elektrownia 12.06.2010 - Żagań, Pub Elektrownia 13.02.2010 - Frankfurt/Oder, Pub Gewölbe (Germany) 07.11.2009 - Wschowa, Pub Azyl 30.10.2009 - Poznań, Pub Fort Colomb 07.07.2009 - Zielona Góra, Pub Kotłownia 04.07.2009 - Wymiarki k/Żagania, Polsko-Niemiecki Festiwal Rockowy "Rock bez granic" 26.06.2009 - Poznań, Pub Fort Colomb 27.09.2008 - Kłodzko, Pub AK 09.11.2007 - Zbąszyń, ZCK, koncert charytatywny 03.11.2007 - Sulęcin, "Balll Sulęcin 2007" - sala widowiskowa SOKSiR 14.09.2007 - Międzyrzecz, Pub Alternatywa 18.03.2006 - Leszno, Klub Czerwona 08.01.2006 - Zbąszynek, WOŚP, Dom Kultury 26.08.2005 - Zbąszynek, koncert w ramach "Dni Zbąszynka" 16.07.2005 - Kostrzyn nad Odrą, Pub Piwnica 25.06.2005 - Owczary k/Kostrzyna nad Odrą, koncert w ramach "Letniego Spotkania z Łąką" 11.12.2004 - Poznań, Poznań Dark Festival, Pub U Bazyla 13.11.2004 - Gorzów Wlkp, Klub Magnat 09.10.2004 - Międzychód, Dom Kultury 26.06.2004 - Owczary k/Kostrzyna nad Odrą, koncert w ramach "Letniego Spotkania z Łąką" 16.04.2004 - Zbąszynek, Klub Bongo 14.02.2004 - Poznań, Pub U Bazyla 06.12.2003 - Poznań, Poznań Dark Festival, Pub U Bazyla 05.09.2003 - Zbąszynek, park przy Domu Kultury 12.07.2003 - Szczaniec, park 02.05.2003 - Zbąszynek, Klub Bongo

  • Animals Factory

    Animals Factory

    Miasto: Żywiec

    NEWSY: 30-06-2010 Pierwsze demo Animals Factory gotowe :> właźcie, słuchajcie, oceniajcie i wysyłajcie dalej :) Niech ROCK będzie z Wami !! 12-04-2010 Rozpoczęliśmy długo oczekiwaną pracę w studiu "Bujaj się studio" w Żywcu nad pierwsza płytą DEMO Animals Factory. 27-03-2010 Przyszła pora na konkretne czyny. W najbliższym czasie zaczynamy profesjonalne nagranie naszych kawałków w "BUJAJ SIĘ STUDIO" w Żywcu. Będzie to pierwsze demo zespołu. Z wynikami naszej pracy wkrótce sie z Wami podzielimy. O SOBIE: Witamy serdecznie. Zespół Animals Factory powstał w czerwcu 2009. Pochodzimy z okolic Żywca. Szukamy miejsc gdzie moglibyśmy pograć oraz producentów. Zapraszamy do wysłuchania naszych kawałków. Skład zespołu: Mateusz Pawlus : wokal/gitara prowadząca Władysław Kąkol : gitara basowa Michał Mrowiec : perkusja Łukasz Mrowiec : gitara rytmiczna Kontakt: e-mail zespołu: animalsfactory@o2.pl

  • _ -Evolution- _

    _ -Evolution- _

    Miasto: Lubin

    Zespół Evolution powstał na początku roku 2009 w Lubinie.Każdy z nas jest wyjątkowy i to dzięki takiemu połączeniu charakterów oraz umiejętności muzycznych tworzymy właśnie takie nuty. Muzyka, która wydobywa się z naszych gitar jest mieszanką rocka, alternatywnego rocka, klasycznego rocka, muzyki poetyckiej. Gramy to co czujemy, to co do nas przemawia i to co nam pasuję i to co chcemy grać i chyba zawsze już będziemy. Nie zamykamy się jednak w szufladzie z określonym napisem, jesteśmy otwarci na nowe pomysły i staramy się urozmaicać naszą muzykę. Zapraszamy na wędrówkę po naszym świecie dźwięków a jeśli spodoba Wam się to co usłyszycie podzielcie się z nami swoimi opiniami. Zapraszamy na nasze koncerty !!! Zagraliśmy na : Konkurs Piosenki Obcojęzycznej Głogów 2009 - I miejsce Konkurs Piosenki Anglojęzycznej Lubin 2009 - II miejsce Festiwal Mayday Rock Festiwal - Głogów 2009, Festiwal "Muzyka z oblężonego miasta 2009" Koncert ku czci poległych ofiar komunizmu - Lubin 2009, Finał LuPy - Lubin 2009, WOŚP XVIII Finał - Lubin 2010 Koncert charytatywny "Dla Wiktorka" - Lubin 2010 Koncert w klubie Ave Cezar Lubin Koncert w klubie Madness Wrocaw Koncert w klubie 4 róże dla Lucienne Zielona Góra Dni Miasta Ścinawy 2010 Finał Muzycznej Bitwy Polskiego Radia Wrocław Sala koncertowa Radia Wrocław Dni Miasta Lubina 2010 Koncert charytatywny Chojnów Ośrodek pomocy NIebieski Parasol Skład zespołu: Wokal - Marta Konik Gitara solowa - Piotr Mikiciuk Gitara rytmiczna - Łukasz Malinowski Gitara basowa - Marcin Górz Perkusja - Robert Wojciechowski Pracujemy nad materiałem autorskim na pierwszą debiutancką płytę oraz szukamy klubów i miejsc na koncerty. WWW.MYSPACE.COM/EVOLUTIONLUBIN Kontakt: evolutionband@wp.pl Tel.kom. +48 516 689 295

  • Suchy Chleb Dla Konia

    Suchy Chleb Dla Konia

    Miasto: Dąbrowa Tarnowska

    Aktualny skład: "Czechu" - Piotr Czosnyka "Trecok" - Daniel Klaczak "Pytol" - Łukasz Nowak "Margos" - Marcin Margosiak "Gibson" - Bartek Gabiga "Dziku" - Mateusz Idzikowski ------------------------------------------ Kontakt z zespołem: www.ScHDK.art.pl schdk@interia.pl zurawart@gmail.com ------------------------------------------ SUCHA STORY – EPIZOD VI - „PAMIĘTNIKI NYSANNY” Urodziłam się w 1981 roku w Zakładzie Samochodów Dostawczych. Wraz z moimi siostrami radośnie spędzałam każdą chwilę w Nyskich halach produkcyjnych - niemal codziennie robiłyśmy coś innego: jeździłyśmy do blacharzy, ślusarzy, mechaników, tapicerów... Pamiętam ze szczegółami wszystkie wydarzenia z tego okresu. Zwłaszcza te najśmieszniejsze, na przykład, jak moja siostra Nynka przytruła się olejem napędowym... O! Albo jak młodsza o miesiąc Nynia bała się jeździć na myjnię! Ech... Beztroskie to były czasy... Jednak nic co piękne nie trwa wiecznie... Tego zimowego dnia już od rana pracownicy ZSD byli czymś zaniepokojeni. Pierwsza zmiana zamiatała podłogi, myła okna, sortowała wszystkie dokumenty... Nam nakazano ustawić się w dwuszeregu... I czekać... Wiedziałam już, że będą to ważne wydarzenia... Napięcie rosło... Aż wreszcie drzwi się otworzyły... On w nich stał... Nisko zawieszone zimowe Słońce świeciło dokładnie za jego plecami, oślepiając jednocześnie nas. Nynia przytuliła się do mnie... Bezwzględny dealer z salonu aut dostawczych niczym Scylla czyhająca na żeglarzy rzucił się na nas. Próbowałyśmy uciekać, jednak od dwóch dni nie dostałyśmy nic do picia i opadłyśmy z sił. Po nierównej walce dealer zabrał mnie i kilka innych sióstr... Nyni udało się zostać. Mimo to już nigdy więcej jej nie widziałam... Po kilkugodzinnej „podróży” trafiłam gdzieś do byłego województwa tarnowskiego. Bezwzględny dealer stanął przede mną i powiedział, że następnego dnia sprzedam się za przyzwoite pieniądze. I rzeczywiście – nie minęła doba, kiedy to moim właścicielem został jakiś starszy pan. Wyglądał na przyzwoitego człowieka i takim był. Nabył mnie abym dla niego pracowała – w każdą sobotę, na długo przed pierwszym pianiem kura ładował na mnie worki z owocami i warzywami, a ja zawoziłam go na giełdę owocowo-warzywną na krakowskich Rybitwach. Ciężkie to były dla mnie kursy, jednak w nagrodę za to przez następne sześć dni odpoczywałam. Lata mijały, zaś mój właściciel się starzał. I stało się to, do czego starość i choroby prowadzą. Była to dla mnie tragedia nie tylko przez to, że go polubiłam, ale też ze względu na to, co działo się ze mną przez kilka następnych lat: nikomu nie byłam potrzebna i zostałam schowana pod płachtą w starej, zagraconej stodole... Myślałam, że w tej ciemności i samotności będę rdzewieć aż do samego... końca. Po około pięciu latach usłyszałam kroki, jakby ktoś się do mnie zbliżał. Czyżbym zaczęła wariować? „Tu jest!” - usłyszałam tuż obok i ktoś ściągnął ze mnie płachtę. „No, nadaje się!” - Zanim reflektory przystosowały się do widzenia mogłam tylko słyszeć rozmowy, zdaje się dwóch osób. „Sprawdź, czy odpali.” - ktoś wszedł do środka i przekręcił kluczyk. Czułam się całkiem rozładowana, ale chciałam jak najszybciej wyjechać z - na szczęście niedoczekanie - mojego cmentarza, dlatego w jednej chwili zebrałam resztkę sił i... udało się! Odpaliłam! W ten oto sposób trafiłam do pracowników budowlanych z Dąbrowy Tarnowskiej, których woziłam codziennie do i z pracy. Pomimo tego, że czasem byłam nieco ubłocona tak na zewnątrz, jak i wewnątrz cieszyłam się, że jestem komuś potrzebna, i że mogę pracować. I pracowałam tak, do czasu, w którym właściciel nabył pracownika z Niemiec. Teczwórka, bo tak miał na imię, był dużo młodszy ode mnie, znacznie silniejszy oraz miał więcej miejsca. Wiedziałam, że mnie zastąpi, co też się stało. Na szczęście nie zostałam schowana tak, jak poprzednio, a dodatkowo od czasu do czasu kogoś woziłam. Był rok 2006. - Wspaniała, akurat czegoś takiego szukamy! To jak, tyle ile pan mówił wcześniej? - Głos, który mnie obudził czerwcowego poranka zwiastował kolejną zmianę w moim życiu. - Dobra, to co, przejedź się Trecok z panem, ja poobserwuję. - powiedział drugi – Margos. Odpaliłam, zrobiłam kilka okrążeń po placu i rundkę na drodze i... zostałam sprzedana. Trochę się obawiałam tych dwóch młodych osobników, zwłaszcza, że tuż po sfinalizowaniu transakcji zaczęli mówić między sobą o pokolorowaniu mnie. I żeby było śmieszniej, zaraz zaczęli mnie kolorować: namalowali mi po bokach i z tyłu kilka kwiatuszków, zaś na masce pacyfkę, natomiast nad przednią szybą – napis Chlebowóz... Jaki Chlebowóz? Nie chciałam być Chlebowozem. Chciałam być żółtą magnetyczną gwiazdą, która otacza centralny zielony zamek sygnalizacji. Jam jest pięćset dwadzieścia i dwa! Nysanna! Jednak nic nie mogłam z tym zrobić... Dodatkowo na moim niebieskim lakierze domalowali mi biały pasek... Wyglądałam trochę jak ORNO (Ochotnicze Rezerwy Nys Obywatelskich), co w ogóle mi się nie spodobało... Tak wymalowana musiałam ich wszystkich (oprócz Trecoka i Margosa byli jeszcze: Czechu, Pytol, Darek i Tomek) zabrać na jakiś festiwal do Słomnik. Była to dla mnie okazja do zamanifestowania mojego oburzenia nowym dizajnem. W połowie drogi zagotowałam wodę w chłodnicy... Niestety, szybko się okazało, że wyrostki nie są aż tak głupi, jak myślałam – zsunęli przesłonę z mojej chłodnicy i mogliśmy jechać dalej... W Słomnikach dowiedziałam się, z kim mam do czynienia – moimi nowym właścicielami zostali członkowie zespołu rockowego ScHDK, czyli Suchy Chleb Dla Konia (moim zdaniem fatalna nazwa), stąd wyjaśnienie dla nazwy Chlebowóz. „Zespół? Rockowy? Może być ciężko, tyle się teraz mówi o zdemoralizowanej młodzieży” - myślałam o najgorszym... Wsiądą po pijaku i nas wszystkich pozabijają... Teraz już wiem, że bardzo się wtedy myliłam. Po występie kilku chłopaków na moim tle zrobiło sobie zdjęcie z jakimś gościem z telewizji i wróciliśmy do domu. Myślałam, że to już koniec przygód, że będę miała spokój od takich wypadów na jakiś czas, ale już następnego dnia wszyscy się zeszli, żeby mnie ekhm... modernizować... Zamontowali radio, głośniki, jakieś przetwornice, bo chcieli sobie podłączać piece gitarowe... Sama nie wiem, co jeszcze, w każdym razie usłyszałam, że za kilka dni jedziemy w Bieszczady, czy gdzieś tam... No i pojechaliśmy. Celem naszej podróży okazała się być maleńka miejscowość w górach – Bachórzec, gdzie spędziliśmy noc. Rankiem (około 14:00) zabrałam ich do Przemyśla, gdzie chcieli zagrać na rynku (nie wiedziałam o co chodzi, ale podobno robili tak w różnych miastach we wcześniejszych latach). Powoli zaczynałam ich lubić. Już wtedy wydawało mi się, że wożenie ich nie jest dla mnie ciężką pracą, a nawet, że w ogóle nie jest pracą. Tego roku zabrałam ich w jeszcze jedno miejsce – do Zgierza koło Łodzi. Wydawało mi się, że nie dam rady (jeszcze nigdy nie przejechałam w ciągu 24 godzin ponad 450 kilometrów). Zimę spędziłam na działce Pytola. Co jakiś czas suche chłopaki przychodzili do mnie w odwiedziny z czymś, na co mówili paliwo. Ale nie mnie nim poili, tylko sami siebie... Gdy przyszła wiosna przyszedł czas na lekką zmianę wyglądu – zdążyłam się już przyzwyczaić do tych kwiatuszków, dlatego zespół pomalował mnie już praktycznie całą, a także sprawił prezent w postaci wymarzonych przeze mnie różowych felg. Ostatnie dwa lata zaliczam do najszczęśliwszych w moim życiu – jeździliśmy razem na koncerty, festiwale rockowe, ale nie tylko... Podróżowaliśmy po drogach i po bezdrożach, po górach i po dolinach... Jeździliśmy, żeby grać odpoczywać i nie tylko! Zawsze sobie radziliśmy, nawet w bardzo ekstremalnych sytuacjach... Niestety, powoli dawało się we znaki pięć lat spędzonych bez odpalania. Piłam coraz więcej oleju, przegrzewałam się, miałam problemy z zatrzymywaniem się... Chłopaki z ScHDK próbowali mi pomagać – odświeżyli cały układ hamulcowy oraz chłodniczy, niestety nie stać ich było na remont kapitalny... Pierwsza poważniejsza awaria nastąpiła gdy wiozłam chłopaków na koncert do Katowic – na autostradzie pękła moja pompa wody... Cierpiałam, bo nie mogłam jechać z nimi. Niestety, mogłam jedynie patrzeć, jak odjeżdżają jakimś autem zastępczym... Całe szczęście, że odholował mnie mechanik, który zaraz wziął się za wymianę pompy wody, przez co już wkrótce mogłam powrócić do swojego ulubionego zajęcia – jazdy z chłopakami. Jakieś 2 miesiące później padła mi elektryka – coś się stało przy stacyjce. I ten defekt został niemal natychmiast usunięty. Jednak najgorsze było dopiero przede mną... Otóż podczas powrotu z Sanoku, w zimie 2009/2010, sama nie wiem czemu – czy przez lekki przymrozek, czy przez inne uszkodzenie mechaniczne zniszczył się mój moduł od gazu, a dokładniej – zaczął przeciekać. Cieszę się, że nic się nikomu nie stało... Obecnie jeżdżę już tylko na benzynie, dlatego chłopaki... rozstali się ze mną... Zostałam sprzedana na Aukcji WOŚP, ponieważ nie mieli pieniędzy na naprawę swojej Nysanny... Nie oddali mnie na złom, ponieważ nie chcieliby w taki właśnie sposób pogrzebać swojego wspomnienia... A ja... Tęsknię... I teraz sama nie wiem czy nie wolałabym zgnić... ale przy nich... Więcej na www.ScHDK.art.pl ------------------------------------------ Kontakt z zespołem: www.ScHDK.art.pl schdk@interia.pl zurawart@gmail.com ------------------------------------------

Tytuł wątku Autor wątku Liczba postów Ostatni post